Connect with us

Aktualności

Sukces goleniowskiej drogówki

Już wiadomo, po co za ciężkie pieniądze kupiono nieoznakowany radiowóz, którym jeżdżą funkcjonariusze goleniowskiej drogówki. Żeby mogli wystawić mandat 80-letniemu kierowcy, który nierozważnie zrobił miejsce na drodze nieoznakowanemu radiowozowi, prawdopodobnie jadącemu zresztą z prędkością większą od dopuszczalnej.

Opublikowane

w dniu

Niedziela, parę minut po dziewiątej rano. Sympatyczny, starszy pan jedzie z Przybiernowa do Goleniowa po swoją kuzynkę. Jedzie z prędkością 90 km/h, nie łamie więc ograniczenia szybkości. Pan ma 80 lat, od wielu lat jeździ drogą nr 3 i dobrze wie, że na porządku dziennym są tam wariaci w ciemnych samochodach, nie przestrzegający żadnych przepisów drogowych. Dlatego, widząc w lusterku szybko zbliżający się do niego ciemny samochód, zjeżdża na pobocze, robiąc miejsce na drodze. Nauczony doświadczeniem życiowym i lekturą opisów częstych na tym odcinku wypadków drogowych zakłada, że w ciemnym aucie siedzi bezkarki stwór, mający obwód bicepsa parokrotnie większy, niż obwód mózgu. Rozum i instynkt samozachowawczy podpowiedziały mu, że bezpieczniej będzie czarnemu autu zjechać z drogi.
I błąd. Bowiem kiedy ciemne auto zrównało się z autem starszego pana, w oknie pokazał się lizak niedwuznacznie sugerujący konieczność zatrzymania się na poboczu. Tak, ciemne auto okazało się policyjnym radiowozem wiozącym dwoje bardzo pryncypialnych funkcjonariuszy. Pryncypialność przełożyła się na zarzut nieuzasadnionego przekroczenia linii i zjechania na pas awaryjny. Wymiar kary: 100 zł i 1 punkt karny.
Powie ktoś: a cóż to za kara? Racja, kara żadna. Starszy pan najwyżej nie będzie jeść przez 3-4 dni, ale z głodu przecież nie padnie. Pytanie jednak ważniejsze: a po co dwuosobowy patrol policji, reprezentujący przed starszym panem majestat Rzeczpospolitej Polskiej, w ogóle wdawał się procedurę zakończoną takim niczym? Jaki był cel i sens podejmowania „interwencji” w sytuacji, kiedy starszy pan zachował się zgodnie z zasadami logiki, doświadczenia życiowego, kiedy nie stwarzał żadnego zagrożenia w ruchu drogowym, a wręcz przeciwnie, podniósł poziom bezpieczeństwa ustępując drogi samochodowi jadącemu (prawdopodobnie) ze zbyt dużą prędkością? Czy chodziło o „wychowanie” 80-letniego pana? Czy może, zwyczajnie, o ową stówę i zapisanie na koncie policji kolejnego „sukcesu”?
Ciemny radiowóz na pewno miał wideorejestrator. Zwrócimy się do policji o sprawdzenie, jak wyglądał przebieg owej nieprawdopodobnie skutecznej interwencji, ze zwróceniem uwagi, czy przypadkiem gorliwy patrol nie przekroczył jakichś ograniczeń, na przykład prędkości. A jeśli tak, to jaka będzie sankcja?

Kliknij aby skomentować

You must be logged in to post a comment Login

Dodaj komentarz

Aktualności

Usługi zastąpią służbę

Goleniów. Z Dorotą Rybarską-Jarosz, która kieruje Regionalnym Ośrodkiem Polityki Społecznej w urzędzie marszałkowskim w Szczecinie, rozmawiamy o tym, dlaczego i jak CUS zastąpi w Goleniowie OPS.

Opublikowane

w dniu

Nasza rozmówczyni tłumaczy powody dla jakich warto przeprowadzić pilotażowy projekt zastąpienia Ośrodka Pomocy Społecznej Centrum Usług Społecznych. Dowiadujemy się też od niej o gwałtownych zmianach jakie zachodzą w naszym społeczeństwie, powodujących konieczność zastępowania tradycyjnych więzi rodzinnych i społecznych, instytucjonalnymi, a nawet komercyjnymi usługami. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – „CUS za OPS”

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Z bankowości do PGK

Goleniów. Nowy prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. swoją pracę w Goleniowie rozpoczyna od kryzysu śmieciowego.

Opublikowane

w dniu

W rozmowie z nami przedstawia swoją karierę zawodową i doświadczenie, które wykorzysta w kierowaniu komunalną spółką. Mówi o jej aktualnej kondycji i możliwościach rozwoju – w tym o współpracy z CZG R-XXI, budowie spalarni i bazy przeładunkowej na terenie PGK. Odnosi się też obszernie do kryzysu „śmieciowego” w gminie i tego jak on wpływa na pracę spółki oraz jej najbliższą przyszłość. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – https://goleniowska.com/pgk-w-kazdej-chwili-jestesmy-gotowi-odbierac-smieci/

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Jak było w Tokio? – opowiada Jacek Kostrzeba

Sport. Trener Michała Rozmysa zaraz po powrocie z igrzysk olimpijskich mówi nam nie tylko o sportowym aspekcie imprezy.

Opublikowane

w dniu

Jacek Kostrzeba w rozmowie z nami opowiada o kulisach biegu bez buta swojego podopiecznego i straconej szansie na medal. Jest też wątek pozasportowy, związany z organizacją imprezy i ciekawe porównanie igrzysk w Rio i Tokio. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – „Bez buta do fianłu

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kontakt e-mail: gazeta@goleniowska.com,
Nasz portal przeciętnie odwiedza codziennie ok. 2000 użytkowników - oni przy okazji zobaczą reklamę, ogłoszenie, materiał promocyjny, nekrolog itp.

Na czasie