Connect with us

Aktualności

Prywatna kampania?

„Postanowiłem do Państwa napisać tego e-maila ponieważ uważam, że Pani Dyrektor Szkoły w Lubczynie przekroczyła granice przyzwoitości… Jeszcze nie ucichły echa po wcześniejszych artykułach o jej metodach wychowawczych, a tu??? Proszę… mamy „Echo Szkoły””, pisze w liście do redakcji jeden z naszych czytelników.

Opublikowane

w dniu

"Pozwoliłem sobie przesłać do Państwa skan strony tytułowej ponieważ wynika z niej, że jest to nr 8 tej gazety. O wydawaniu gazety dowiedziałem się kiedy w furtce znalazłem nr 7/2014. Nie wiem o czym pisano w sześciu poprzednich numerach ale dwa, w posiadaniu których jestem (nr 7 i 8), są bardzo ciekawe i irytujące. Dystrybucja "gazety" poszerzyła kręgi ewidentnie przed wyborami w celu upowszechnienie jedynej właściwej kandydatki do rady miasta jaką jest właśnie Pani Dyrektor. Na ostatniej stronie "gazetki" kandydatka pisze, że nigdy nie interesowały jej własne korzyści… a ja się pytam… czy prowadzenie prywatnej kampanii wyborczej na łamach gazetki szkolnej nie jest uprawianiem prywaty?? wcale nie przyczynia się do osiągnięcia własnych korzyści…??? ciekawe… Pani Dyrektor pisze, że zawsze zależało jej na tym, aby ludzie wokół niej byli szczęśliwi, a zwłaszcza dzieci… i jak to się ma do pisania na łamach gazetki szkolnej, w której przywołuje się niesmaczny dowcip o odchodach przyczepionych do burty i to w kontekście wypowiedzi o innym kandydacie do rady miasta… Noooo Pani Dyrektor… to bardzo wychowawcze i szalenie dydaktyczne.

Zastanawiające jest też dlaczego "gazetka" trafia w furtki mieszkańców, którzy nie mają dzieci uczących się w szkole w Lubczynie… jeżeli jest to gazetka szkolna to wydaje mi się że powinna trafiać tylko do uczniów a za ich pośrednictwem do ich rodziców.

Nie jestem związany w żaden sposób z polityką, ani ze szkołą w Lubczynie, ale jak czytam Echo Szkoły to nie mogę oprzeć się myśleniu, że jest to tylko i wyłącznie propagandowa publikacja Pani Dyrektor. Nie podoba mi się to. Jeżeli lepszy byt mieszkańców ma być budowany w taki nieetyczny sposób to ja już wolę żeby było tak jak jest… może gorzej ale przynajmniej przyzwoicie…

I jeszcze jedno Pani Dyrektor… Zanim Pani podejmie jakiekolwiek działania leżące w kompetencji rad sołeckich funkcjonujących w każdej wsi, wypadałoby najpierw skontaktować się radą albo przynajmniej poinformować sołtysów o wysyłaniu pism do Burmistrza na temat danego sołectwa…", czytamy w mailu.

Czytelnik, podpisany z imienia i nazwiska, zażyczył sobie zachowania swoich personaliów do wiadomości redakcji.

Kliknij aby skomentować

You must be logged in to post a comment Login

Dodaj komentarz

Aktualności

Usługi zastąpią służbę

Goleniów. Z Dorotą Rybarską-Jarosz, która kieruje Regionalnym Ośrodkiem Polityki Społecznej w urzędzie marszałkowskim w Szczecinie, rozmawiamy o tym, dlaczego i jak CUS zastąpi w Goleniowie OPS.

Opublikowane

w dniu

Nasza rozmówczyni tłumaczy powody dla jakich warto przeprowadzić pilotażowy projekt zastąpienia Ośrodka Pomocy Społecznej Centrum Usług Społecznych. Dowiadujemy się też od niej o gwałtownych zmianach jakie zachodzą w naszym społeczeństwie, powodujących konieczność zastępowania tradycyjnych więzi rodzinnych i społecznych, instytucjonalnymi, a nawet komercyjnymi usługami. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – „CUS za OPS”

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Z bankowości do PGK

Goleniów. Nowy prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. swoją pracę w Goleniowie rozpoczyna od kryzysu śmieciowego.

Opublikowane

w dniu

W rozmowie z nami przedstawia swoją karierę zawodową i doświadczenie, które wykorzysta w kierowaniu komunalną spółką. Mówi o jej aktualnej kondycji i możliwościach rozwoju – w tym o współpracy z CZG R-XXI, budowie spalarni i bazy przeładunkowej na terenie PGK. Odnosi się też obszernie do kryzysu „śmieciowego” w gminie i tego jak on wpływa na pracę spółki oraz jej najbliższą przyszłość. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – https://goleniowska.com/pgk-w-kazdej-chwili-jestesmy-gotowi-odbierac-smieci/

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Jak było w Tokio? – opowiada Jacek Kostrzeba

Sport. Trener Michała Rozmysa zaraz po powrocie z igrzysk olimpijskich mówi nam nie tylko o sportowym aspekcie imprezy.

Opublikowane

w dniu

Jacek Kostrzeba w rozmowie z nami opowiada o kulisach biegu bez buta swojego podopiecznego i straconej szansie na medal. Jest też wątek pozasportowy, związany z organizacją imprezy i ciekawe porównanie igrzysk w Rio i Tokio. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – „Bez buta do fianłu

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kontakt e-mail: gazeta@goleniowska.com,
Nasz portal przeciętnie odwiedza codziennie ok. 2000 użytkowników - oni przy okazji zobaczą reklamę, ogłoszenie, materiał promocyjny, nekrolog itp.

Na czasie