Connect with us

Aktualności

Na wybory nie dojadą, bo i którędy?

Ciężkie ciężarówki rozjeżdżają do cna, dzień w dzień naszą jedyną drogę do cywilizacji. Nie pomagają monity i prośby naszej sołtysowej, pewnie nikt z decydentów czy urzędników tą drogą nigdy nie przejechał – pisze w liście do redakcji czytelniczka ze wsi Żdżary.

Opublikowane

w dniu

Czytając plan budżetu gminy na obecny rok zwróciłam uwagę na jeden punkt: wykonanie zadaszenia kortów tenisowych. Poraził mnie nieźle ten wydatek – dla elit, które spędzać chcą czas wolny w komfortowych warunkach – cóż wydatek pierwszej, jak widać potrzeby, bez tego gmina nie może się obyć. Przemawia przeze mnie nie ironia, ale gorycz, gorycz ludzi, którzy przez szereg lat nie mogą się doprosić tak prozaicznej rzeczy jak droga dojazdowa do domu. Jestem mieszkańcem wsi Zdżary, tej ciemnej części (dosłownie) wsi pod lasem, gdzie nie ma latarni, wodociągu i drogi. Bez tych dwóch pierwszych udogodnień można się jakoś obejść, ale droga do domu to podstawowa sprawa i o nią walczymy od wielu lat. Niby ona jest wzdłuż lasu, ale jest wirtualnie, bo realnie przebiega po łąkach i działkach budowlanych. Stara droga zarosła lata temu i nikt dokładnie nie wie, jak powinna obecnie przebiegać. Jej stan zawsze był tragiczny, zwłaszcza w mokrej porze roku można było utknąć po kolana w błocie, albo zakopać się autem.

Teraz, gdy coraz więcej osób buduje się na wsi, ruch samochodowy jest intensywny, więc idąc na łatwiznę zaczęto rozjeżdżać łąki i pobliskie działki wytyczając samowolnie nową dziką drogę, ba, nawet trzypasmówkę , co jednak jej jakości nie poprawiło. W dalszym ciągu jest to jednak droga przez mękę. Część mieszkańców domów pod lasem wybrała sobie drogę przez las, ale jest to droga leśna, czyli podlegająca leśnictwu i tylko dzięki ich uprzejmości (do czasu) mogą sobie nią jeździć ryzykując urwanie zawieszenia. Ludzie szukając spokoju i ciszy budują się coraz gęściej pod żdżarskim lasem, ciężkie ciężarówki rozjeżdżają do cna, dzień w dzień naszą jedyną drogę do cywilizacji. Nie pomagają monity i prośby naszej sołtysowej, pewnie nikt z decydentów czy urzędników tą drogą nigdy nie przejechał – bo i po co – nikt ważny tutaj nie mieszka. O tą drogę proszą tylko szaraczkowie, zwykli mieszkańcy, emeryci; oni nie pójdą grać na zadaszonych kortach, ale i na wybory też nie dojadą, bo i którędy?

Kliknij aby skomentować

You must be logged in to post a comment Login

Dodaj komentarz

Aktualności

Z bankowości do PGK

Goleniów. Nowy prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej sp. z o.o. swoją pracę w Goleniowie rozpoczyna od kryzysu śmieciowego.

Opublikowane

w dniu

W rozmowie z nami przedstawia swoją karierę zawodową i doświadczenie, które wykorzysta w kierowaniu komunalną spółką. Mówi o jej aktualnej kondycji i możliwościach rozwoju – w tym o współpracy z CZG R-XXI, budowie spalarni i bazy przeładunkowej na terenie PGK. Odnosi się też obszernie do kryzysu „śmieciowego” w gminie i tego jak on wpływa na pracę spółki oraz jej najbliższą przyszłość. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – https://goleniowska.com/pgk-w-kazdej-chwili-jestesmy-gotowi-odbierac-smieci/

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Jak było w Tokio? – opowiada Jacek Kostrzeba

Sport. Trener Michała Rozmysa zaraz po powrocie z igrzysk olimpijskich mówi nam nie tylko o sportowym aspekcie imprezy.

Opublikowane

w dniu

Jacek Kostrzeba w rozmowie z nami opowiada o kulisach biegu bez buta swojego podopiecznego i straconej szansie na medal. Jest też wątek pozasportowy, związany z organizacją imprezy i ciekawe porównanie igrzysk w Rio i Tokio. Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – „Bez buta do fianłu

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Menadżer skarbnikiem

Goleniów. Andrzej Cieśliński opuścił fotel prezesa PGK i przeniósł się do UMiG – jest nowym skarbnikiem gminy.

Opublikowane

w dniu

W rozmowie z nami podsumowuje swoja dwuletnia pracę w PGK, mówiąc o aktualnym stanie spółki i jej głównym zadaniu, czyli odbiorze gminnych śmieci. Druga część rozmowy traktuje o wyzwaniach jakie niesie ze sobą funkcja skarbnika. Cieśliński mówi nam dlaczego będąc „menadżerem do wynajęcia” przyjął propozycje burmistrza i czy będzie tylko głównym księgowym budżetu, czy kreatywnym finansistą.

Więcej w rozmowie obok.

red.

powiązane – „Cieśliński za Guzikiewicza

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kontakt e-mail: gazeta@goleniowska.com,
Nasz portal przeciętnie odwiedza codziennie ok. 2000 użytkowników - oni przy okazji zobaczą reklamę, ogłoszenie, materiał promocyjny, nekrolog itp.

Na czasie