Connect with us

Goleniów

Faraone inwestuje w GPP

Goleniów. Faraone Poland – pomimo kryzysu covidowego kolejna inwestycja w Goleniowskim Parku Przemysłowym.

Leszek Ozimek

Opublikowane

w dniu

Jak podaje gmina, Faraone Poland, producent podnośników, drabin i produktów specjalnych, rozbudowuje swoją halę w GPP, zwiększając jej powierzchnię o 3 tys m. kw.

– Nasza firma planując dalszy rozwój, rozpoczęła inwestycję mającą na celu powiększenie powierzchni produkcyjnej i magazynowej – mówi prezes zarządu Gianluca Marcattilii – Chcemy zwiększyć sprzedaż internetową, co związane jest ze zwiększeniem produkcji oraz koniecznością magazynowania większej ilości towaru.
Zamierzamy również stworzyć w Goleniowie dział produktów nietypowych, projektowanych na zamówienie z branży lotniczej, wojskowej, czy przemysłowej (m.in. specjalistyczne zestawy platform do konserwacji samolotów, pociągów i innych maszyn).
W niedługiej przyszłości rozpoczniemy rekrutację pracowników do działu handlowego oraz konstruktorów.
Misja naszej firmy opiera się na szeroko pojętej kulturze bezpieczeństwa. Projekt nowej hali zawiera centrum edukacyjne – salę konferencyjną, w której będziemy chcieli promować treści związane z zarządzaniem bezpieczeństwem i higieną pracy. Będziemy zachęcać okoliczne firmy (nie tylko z parku przemysłowego) do korzystania z naszych szkoleń oraz sali konferencyjnej.
Zakończenie budowy przewidziano na marzec 2021 r.

red.

powiązane – „GPP-3 i CWUO”

Goleniów

Policjant o oskarżonej – płakała bez łez

Goleniów. Dzisiaj w Sądzie Rejonowym odbyła się trzecia, zamykająca przewód sądowy, rozprawa w procesie o kradzież biżuterii i pieniędzy 5 lat temu z domu w Rurzycy. Wyrok zostanie ogłoszony 3 lutego.

Leszek Ozimek

Opublikowane

w dniu

Prowadziła ją sędzia Magdalena Żmijewska w obecności dziennikarzy – w tym z TVP.  Na rozprawie niespodziewanie pojawiła się oskarżona Barbara S., która na pierwszej rozprawie odmówiła składania wyjaśnień, a na drugiej jej nie było. Teraz w krótkiej wypowiedzi odniosła się do składanych wcześniej zeznań swojego syna oraz opowiedziała jak wydarzenia z dnia kradzieży wyglądały z jej punktu widzenia. Potem zaraz wyszła i w dalszej części rozprawy nie uczestniczyła.

Sąd przesłuchał dwóch policjantów, którzy brali udział w czynnościach na miejscu zdarzenia. Szczególnie interesujące były zeznania pierwszego z nich, który przedstawił się jako – a potwierdzały to też z akta sprawy – wielokrotnie nagradzany śledczy ze „stuprocentową skutecznością”. Powiedział on, że kiedy przyjechał na miejsce kradzieży, od razu zwróciło jego uwagę dziwne zachowanie oskarżonej sprzątającej w domu poszkodowanych, która – jego zdaniem – udawała, że płacze, bo to był „płacz bez łez”. Spytał ją, czy dobrze się czuje, na co ona odparła, że ma wysokie ciśnienie. Na pytanie jak wysokie, odparła podając wartość ciśnienia w… granicach normy. Wtedy on spytał jakie leki bierze. Jednak oskarżona nie potrafiła mu wtedy powiedzieć nic o tych lekach. Policjant skomentował przed sądem ten fakt twierdząc, że jako że sam leczy się na nadciśnienie wie, że każdy leczący się na nie nie tylko nie podał by ciśnienia normalnego jako wysokiego, ale zna doskonale nazwy leków, które musi mieć zawsze przy sobie. Te dziwne ówczesne wyjaśnienia oskarżonej świadek zapamiętał, natomiast co do reszty zasłaniał się niepamięcią, bo przełożeni z nieznanych mu powodów zaraz potem odsunęli go od tego śledztwa i więcej się nim nie zajmował. Drugi zeznający jako świadek policjant nie wniósł do sprawy nic istotnego.

Na koniec rozprawy zostały pokazane wybrane fragmenty z zapisu monitoringu domu z dnia kradzieży. Szczególnie istotny był obraz wchodzącej przez furtkę oskarżonej, która po dokładnym zamknięciu za sobą furtki, bez pukania pewnie wchodzi do otwartego domu, oglądając się przedtem czy nikt jej nie widzi. To co było widać na ekranie wyraźnie zaprzeczało temu, co na początku rozprawy mówiła oskarżona. Generalnie z zapisu monitoringu wynikało, że poza oskarżoną w trakcie włamania nikt inny w domu nie przebywał.

Po zamknięciu przewodu sądowego głos zabrał pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, który wskazał na wszystkie okoliczności, które jego zdaniem pośrednio dowodzą, że to oskarżona umożliwiła dokonanie włamania i kradzieży osobom trzecim. Przedstawione dowody zdaniem pełnomocnika układają się w logiczna całość, której interpretacja może być tylko dwojaka – albo winna jest oskarżona Barbara S. albo to poszkodowani sami siebie okradli. A ponieważ nie ma żadnych dowodów na sprawstwo poszkodowanych, wnosi o uznanie oskarżonej za winną i wymierzenie jej kary 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności i blisko 115 tysięcy zł nawiązki dla poszkodowanych plus koszty zastępstwa procesowego.

Obrońca oskarżonej ograniczył się właściwie tylko do wskazania konieczności zastosowania do oskarżonej zasady in dubio pro reo, wyrażonej w art. 5 § 2 Kodeksu postępowania karnego, która jest ściśle powiązana z zasadą domniemania niewinności. Jej istotą jest to, iż wątpliwości nie dające się usunąć w drodze czynności dowodowych, sąd musi rozstrzygać na korzyść oskarżonej. Jednak nie wskazał konkretnie tych nie dających się usunąć wątpliwości, ograniczając się jedynie do ogólnych rozważań co do innych możliwości interpretacji zebranych w sprawie dowodów.

Na co ad vocem zabrał głoś pełnomocnik poszkodowanych. Jego zdaniem przewód sądowy i wykazane w aktach sprawy fakty, większość mogących się pojawić wątpliwości pozwoliły usunąć. Przypomniał też, że większości dowodów i czynności dzisiaj już nie da się uzyskać ani przeprowadzić, ponieważ na wczesnym etapie śledztwa – jak to określił – „szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości” ich w odpowiednim czasie nie zabezpieczył i nie wykonał.

Teraz sędzia Żmijewska ma przed sobą dość trudne zadanie. To bowiem klasyczny proces poszlakowy – w oparci o zgromadzony materiał dowodowy, możliwe jest zarówno uniewinnienie oskarżonej, jak i jej skazanie. Ponieważ jednak poszlaki świadczące przeciwko oskarżonej są mocne, jej uniewinnienie będzie najpewniej skutkowało apelacją poszkodowanych. To z kolei nałoży na sędzię konieczność takiego uzasadnienia wyroku, by się obronił przed sądem II instancji. Na podstawie dowodów i procesu wydaje się, że uznanie oskarżonej za winną da się łatwiej obronić w ewentualnej apelacji.

Sędzia Żmijewska ma jeszcze jeden, kto wie czy nie większy problem przy orzekaniu w tej sprawie. Wydany przez nią wyrok nie będzie dotyczył tylko
meritum sprawy, ale stanie się swego rodzaju sądem nad lokalnym wymiarem sprawiedliwości, którego sama sędzia jest przecież częścią – policją, prokuraturą, a wreszcie goleniowskimi sędziami. Wszystkie te organy wymiaru sprawiedliwości zrobiły dużo, by do tego procesu nie doszło. Skoro jednak dzięki niespotykanej, a popartej dokumentacją dowodową, determinacji Edwarda Szymańskiego do procesu doszło, to wyrok skazujący oskarżoną, będzie jednocześnie wyrokiem na wymienione wyżej lokalne organy wymiaru sprawiedliwości. A ponieważ sprawa za pośrednictwem mediów jest znana nie tylko lokalnie, to pewnie obserwują ją także policjanci, prokuratorzy i sędziowie…

Ps.
Dzisiejsza rozprawa odbyła się w mniejszej części podzielonej dużej sali sądu, którą stanowią sale 19 i 20. Poprzednie były w s. 20, dzisiejsza w s. 19. Na samym początku rozprawy pełnomocnik poszkodowanych poprosił oskarżoną by mówiła głośniej, ponieważ nawet siedząc w tak malutkiej sali 19,
plecami tuż przy harmonijkowej ściance oddzielającej ją od większej sali 20 (patrz zdjęcie poniżej), słyszał to, co się dzieje za nim, w sali 20, a nie to co w sali 19. To stały kłopot uczestników jednoczesnych rozpraw w obu salach – słyszą się nawzajem, co nie tylko utrudnia procedowanie, ale też słabo chroni wrażliwe kwestie tam wypowiadane przed nieuprawnionymi, a mimowolnymi słuchaczami. To sprawa wciąż do rozwiązania dla dyrektora administracyjnego goleniowskiego sądu. Czytaj też – „Sądowe niedoróbki”

red.

powiązane – „Przesłuchany syn oskarżonej i policjanci”

Kontynuuj czytanie

Goleniów

Opozycyjne ultimatum

Goleniów. Zdaniem wiceburmistrza Zajko, jedenaścioro radnych stawia burmistrzowi ultimatum w sprawie uchwalenia budżetu na rok 2021.

Leszek Ozimek

Opublikowane

w dniu

Jak nam powiedział Henryk Zajko, w środę 20 stycznia 2021 czterech radnych – Gręblicki, Mituła, Skakuj i Sypień – przyszło do niego z pisemnymi propozycjami zmian w projekcie budżetu, podpisanymi przez 11 radnych. Po zapoznaniu się z nimi przez adresata, doszło do spotkania. Oprócz czterech radnych uczestniczyli w nim obaj wiceburmistrzowie oraz skarbnik gminy. Tematem spotkania był budżet gminy Goleniów na rok 2021 oraz wniosek dotyczący proponowanych w nim zmian złożony przez grupę 11 radnych. Uzgodniono, że burmistrz gminy Goleniów zawnioskuje o wprowadzenie uchwały budżetowej i Wieloletniej Prognozy Finansowej do porządku obrad na sesję RM w dniu 27 stycznia br.

Zdaniem wiceburmistrza Zajko, propozycja opozycyjnych radnych jest ultymatywna – albo zostanie zaakceptowana w całości, albo budżet nie będzie uchwalony. A na takie postawienie sprawy wiceburmistrz nie chce się zgodzić. Jak nam powiedział w trakcie rozmowy poruszono również temat stawki za odbiór śmieci – w tej kwestii opozycyjni radni uznali, że do czasu zakończenia kontroli radnych w PGK i przeprowadzenia audytu w tej spółce, podwyżka stawki nie powinna być procedowana.

red.

powiązane – „Sypień – to symboliczny brak zgody”

Kontynuuj czytanie

Goleniów

Jutro bursztynowa hybryda

Powiat. Przez stacje naszego powiatu przejedzie jutro pociąg o napędzie hybrydowym – w kolorze bursztynowym.

Leszek Ozimek

Opublikowane

w dniu

Jutro też odbędzie się prezentację dwóch pociągów o napędzie hybrydowym zakupionych przez Samorząd Województwa Zachodniopomorskiego. Powitanie pojazdów, które wyróżnia nie tylko nowoczesny napęd, ale też bardzo oryginalne malowanie odbędzie się w czwartek 21. stycznia 2021 r. na stacji Szczecin Główny o godzinie 10.55. Jednej z nich, tzw. „bursztynowa hybryda” o godz. 11.16 ma wyruszyć w trasę rozkładową ze Szczecina do Kołobrzegu. O godzinie 11.51 będzie w Goleniowie, o 12.03 w Osinie, a o 12.13 w Nowogardzie.

red.

powiązane – „Hybrydą przez Goleniów”

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kontakt e-mail: gazeta@goleniowska.com,
Nasz portal przeciętnie odwiedza codziennie ok. 2000 użytkowników - oni przy okazji zobaczą reklamę, ogłoszenie, materiał promocyjny, nekrolog itp.

Na czasie